Włamywacz skarży się koledze:
– Ale miałem pecha! Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
– No to jednak miałeś szczęście!
– Szczęście? Policzył sobie 300 zł za poradę!
:::
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
– Macie tu prawników?
– Mamy.
– To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata.